Adam Szłapka przekazał, że ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła podczas posiedzenia rządu stan prac nad pakietem zmian, który zapowiedziała w ubiegłym tygodniu podczas konferencji prasowej.
Podpisana została także tzw. ustawa PESEL-owa, która pozwoli na gromadzenie danych dotyczących zarobków lekarzy. Głównym założeniem nowych regulacji jest zwiększenie transparentności w publicznej służbie zdrowia. Umożliwia ona dokładne przeanalizowanie sumy dochodów lekarzy i innych medyków, którzy często pracują jednocześnie w wielu placówkach finansowanych ze środków publicznych (tzw. wieloetatowość).
Pozostałe projekty ustaw, jak zaznaczył Szłapka, wymagają jeszcze konsultacji ze środowiskami lekarskimi oraz związkami zawodowymi. Wynika to z obowiązującej procedury legislacyjnej.
Ich wejście w życie jest rozłożone w czasie. Będą najprawdopodobniej przyjmowane przez rząd w sierpniu. Najprawdopodobniej na pierwszym posiedzeniu Sejmu we wrześniu będą poddane normalnemu procesowi legislacyjnemu – powiedział rzecznik rządu.
Jawność wynagrodzeń i zmiany w organizacji systemu
Według zapowiedzi rządu projektowane rozwiązania mają zwiększyć transparentność funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Obejmują m.in. wprowadzenie jawności wynagrodzeń lekarzy, ograniczenie zawierania umów z osobami fizycznymi oraz rozwiązania mające usprawnić zarządzanie kolejkami do świadczeń.
Te rozwiązania mają zapewnić jawność zarobków, ograniczenie umów z osobami fizycznymi. Mają wprowadzić rozwiązania, które będą ułatwiały kwestie związane z kolejkami, transparentność – podkreślił Adam Szłapka.
Tusk: Nie chcę, aby ktokolwiek podważał te zmiany
Przed rozpoczęciem wtorkowego posiedzenia rządu premier Donald Tusk zapowiedział, że pakiet zmian zostanie skonsultowany. Nie chcę, aby ktokolwiek miał pretekst do podważania tych zmian – powiedział szef rządu.
Premier odniósł się także do planowanego limitu wynagrodzeń lekarzy. Jak zapowiedział, maksymalny pułap ma wynosić 16-krotność płacy minimalnej.
To będzie 16-krotność płacy minimalnej. Czyli 76 tys. 800 zł brutto miesięcznie. Biedy nie ma. Niektórym to się będzie wydawało bardzo dużo. Bo to jest dużo. Oczywiście mówimy o maksymalnym pułapie. Nielicznym będzie wydawało się, że to mało, bo zarabiali w tym niekonsekwentnym systemie wynagrodzeń, zupełnie niekontrolowanym systemie wynagrodzeń dużo więcej – stwierdził Donald Tusk.