Szef MON zabrał głos z mównicy sejmowej po pytaniach i krytycznych ocenach posłów opozycji w związku ze zdarzeniem z czwartku. Nad ranem rosyjska rakieta wtargnęła w polską przestrzeń powietrzną. Uderzyła w niezabudowany teren niedaleko wsi Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim.
Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział m.in., że Polska jest najbardziej transparentnym państwem na wschodniej flance NATO i że „trudno o bardziej transparentną informację ze wszystkich państw” Sojuszu.
Relacjonował, że w przeszłości szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła „był kilkukrotnie proszony przez Kwaterę Główną NATO o zastanowienie się, czy wszystkie te informacje są potrzebne do publikacji”.
Dlatego Dowódca Operacyjny w pierwszej kolejności będzie się zajmował bezpieczeństwem państwa polskiego, a w drugiej kolejności będzie się zajmował SMS-ami, tweetami i innymi informacjami. Najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa - podkreślił szef MON.
Po udzieleniu merytorycznych odpowiedzi i powtórzeniu przekazanych już wczoraj informacji, Kosiniak-Kamysz ostro ocenił działalność opozycji.
Pomyliliście się z szukaniem wroga. Dla Was walka polityczna i niechęć do naszego rządu jest ważniejsza niż racja stanu i bezpieczeństwo państwa polskiego - grzmiał lider Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Szef MON przyznał, że nie wszystko zadziałało wczoraj doskonale, ale stwierdził też, że było „100 razy lepiej” niż w przypadku incydentów w Przewodowie czy rosyjskiej rakiety znalezionej w lesie pod Bydgoszczą.
Są na tej sali tacy, którzy Rosję by witali chlebem i solą - mówił Kosiniak-Kamysz. Przywołał wpis kandydatki Konfederacji z ostatnich wyborów, która w mediach społecznościowych pisała, że Rosjan trzeba poprosić o pomoc w denazyfikacji rządu.
Kto jest wrogiem dla Was? Polski rząd jest wrogiem dla Was? Ukraina jest dla Was wrogiem czy Federacja Rosyjska? - pytał podniesionym głosem minister obrony.
Jeżeli nie zobaczycie prawdziwego zagrożenia to nawet Wasze mądre uwagi, które potraficie zgłaszać i z których będziemy wyciągać wnioski, na nic się nie zdadzą - ostrzegł.