Premier zwołuje odprawę służb i ministrów
Dzisiejszej nocy oraz o poranku Rosja – przeprowadzając zmasowany atak na Ukrainę, w którym zginęły co najmniej trzy osoby, a co najmniej 40 zostało rannych – dopuściła się trzech uderzeń dronowych bardzo blisko granicy Ukrainy i Polski, konkretnie blisko przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
W związku z kolejnymi atakami Federacji Rosyjskiej w bezpośrednim sąsiedztwie Polski premier Donald Tusk zwołał na godzinę 17:00 naradę z udziałem szefów MON, MSWiA i służb - poinformował w komunikacie rzecznik rządu Adam Szłapka.
Nad ranem około 800 metrów od przejścia w Dorohusku, po ukraińskiej stronie, w Jagodzinie dron uderzył w stację benzynową, trafiając w ciężarówkę. Później rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka poinformowała, że zapaliły się dwa pojazdy.
Około 2 km od naszej granicy – w obwodzie wołyńskim – rosyjski bezzałogowiec uderzył w lokomotywę pociągu jadącego z Kijowa do Warszawy, co potwierdził szef MSWiA Marcin Kierwiński. Na pokładzie było 206 osób, ale nie Polaków. Dzięki wcześniejszemu ostrzeżeniu załogi nikt nie został ranny. „Der Spiegel” podał dziś po południu, że wśród pasażerów znalazł się jeden z najbliższych doradców kanclerza Niemiec Friedricha Merza.
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował potem, że oprócz uderzenia drona 800 metrów od naszej granicy, odnotowano także inne uderzenie drona w odległości ok. 5 kilometrów od Polski.
Rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski ocenił, że dla Polski „zagrożenie było realne”. Przebywający dziś w Kijowie wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski napisał z kolei na platormie X: „Putin eskaluje”.
To terroryzm Putina, który 'puka' bezpośrednio do drzwi UE i NATO. Rosyjscy barbarzyńcy stoją u waszych bram, drodzy partnerzy - napisał na X minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.