Dziś w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości zebrał się komitet polityczny, który rozpatrywał sprawę parlamentarzystów, którzy nie podpisali wymaganych deklaracji o przynależności do partii. Na liście znalazły się 44 nazwiska.
Jak zaznaczył rzecznik PiS Rafał Bochenek po posiedzeniu, ostateczna decyzja, co stanie się z posłami, którzy znaleźli się na liście, należy do rzecznika dyscyplinarnego. Formalnie więc Mateusz Morawiecki i inne osoby ze stowarzyszenia Rozwój Plus nadal należą do partii.
Morawiecki komentuje
To co zostało ogłoszone po komitecie politycznym (PiS) odbieram jako próbę przeciągania tego serialu drugiej jakości, który nie służy Rzeczpospolitej – skomentował Mateusz Morawicki.
Jak zaznaczył były premier, opozycja powinna skupić się na tym, żeby punktować rząd, „a nie pozwalać kolejnym odcinkom tego kiepskiego serialu przykrywać tego, co najważniejszego się w Polsce dzieje”.
Zwracam się do wyborców Prawa i Sprawiedliwości, zwracam się do wyborców Zjednoczonej Prawicy, czy oczekujecie dalej takiego kiepskiego serialu, gdzie będziemy się zajmowali sami sobą, czy w ślad za decyzją pana prezesa z piątku o usunięciu nas z partii, oczekujecie otwarcia nowego rozdziału – mówił były prezes.
Morawiecki zaznaczył, że rozumie, że nie jest już członkiem partii, ponieważ brak podpisu „lojalki” miał skutkować usunięciem. Przyjmuję, że to się już stało, że zostaliśmy wypchnięci, że zostaliśmy usunięci – mówił były premier.
O tym, jakie będą kolejne kroki Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki ma poinformować za kilka godzin, po spotkaniu stowarzyszenia.
Zdaniem byłego premiera, za cały rozpad odpowiada „grupa intrygantów”, jednak nie ujawnił nazwisk wspomnianej grupy.
10 filarów programowych stowarzyszenia Rozwój Plus
Dziś Mateusz Morawiecki ogłosił także na platformie X „dziesięć filarów”, na których stowarzyszenie „może zbudować” fundamenty państwa.
„Nie ma silnej Polski bez wielkich ambicji. Nie ma wielkich ambicji bez ludzi, którzy je zdefiniują i będą gotowi wziąć odpowiedzialność za ich realizację. Bezpieczeństwo. Rozwój. Suwerenność. Ambicja. Tożsamość. Patriotyzm. To nie hasła wyborcze, ale fundamenty państwa, które chcemy tworzyć razem z Wami” - napisał Morawiecki.
Tymi filarami są: Patriotyzm jako busola każdej decyzji, Szacunek dla prezydenta wybranego przez naród, Bezpieczna Polska, Suwerenna i autonomiczna polityka migracyjna, Uszczelnić system podatkowy, Przyspieszyć budowę polskiej energetyki jądrowej, Stop polityce klimatycznej Unii Europejskiej, Przywrócić wielkie inwestycje strategiczne, Polska w smartfonie, Najpierw zwycięstwo.
Jak podkreślił Morawiecki przez „patriotyzm jako busolę” rozumie, że każdą decyzję gospodarczą, społeczną i międzynarodową politycy Rozwój Plus będą podejmować, kierując się „interesem Polski i wartościami Polaków”, a „nie ideologią, nie interesem obcych stolic”.
Dodał, że prezydent Karol Nawrocki jest „jedynym mężem stanu w Polsce”, który ma za sobą „tak silną wolę narodu”. Ocenił, że prezydent jest dziś „najważniejszą instytucjonalną przeciwwagą dla słabego rządu”.
Zaznaczył, że podstawą bezpieczeństwa Polski powinna być liczna i dobrze wyposażona armia, „współpraca w ramach międzymorza” i „silny sojusz z NATO – w tym stałe bazy USA w Polsce”. „To musi być cel nr 1 polskiej polityki zagranicznej w najbliższym czasie” – uważa były premier.
Odnosząc się do „autonomicznej polityki migracyjnej” Morawiecki ocenił, że „bezpieczeństwo Polaków musi być zawsze najważniejsze”. Według niego Polska „musi zdecydowanie sprzeciwić się paktowi migracyjnemu” i zachować pełną kontrolę nad tym, kto przekracza granice. Jego zdaniem „osoby, które nie są obywatelami Polski i rażąco łamią polskie prawo, powinny tracić prawo pobytu” i „podlegać skutecznemu wydaleniu z kraju”.
Dodał, że uszczelnienie systemu podatkowego to „skuteczne” ograniczenie „wyprowadzania zysków i podatków poza Polskę”. Uzyskane w ten sposób środki powinny jego zdaniem pozwolić na „znaczące podwyższenie drugiego progu podatkowego” i „stworzenie lepszych warunków dla polskich przedsiębiorstw”.
Według Morawieckiego, Polska potrzebuje „stabilnej, nowoczesnej i możliwie taniej” energii, a budowa „dużych elektrowni jądrowych” i rozwój „małych reaktorów modułowych” muszą stać się „prawdziwym priorytetem państwa”.
Morawiecki skrytykował założenia ETS, ETS2, Zielonego Ładu „i innych rozwiązań, które uderzają w przemysł, rolnictwo i portfele obywateli”. Jego zdaniem, założenia te „muszą zniknąć”, a Europa musi być „konkurencyjna i innowacyjna” z „tanią energią” jako fundamentem europejskiego rozwoju.
Podkreślił, że Polska musi „wrócić do ambitnych projektów”, które „budują nowoczesną gospodarkę” i wzmacniają jej niezależność. Wśród technologii, które powinny stać się „kołem zamachowym rozwoju”, wymienił CPK, rozwój polskich kolei, energetykę, porty, przemysł obronny, Izerę (produkcję polskich samochodów elektrycznych) oraz inwestycje w nowe technologie.
Według Morawieckiego Polska „powinna wrócić na pozycję lidera cyfryzacji” i nowych technologii „w służbie obywatela”. „Państwo wygodne, dostępne w każdej gminie i w pełni transparentne dla społeczeństwa to nasz cel” – podkreślił.
Odnosząc się do punktu „Najpierw zwycięstwo” Morawiecki zauważył, że nie chodzi o jego stanowisko ani osobiste ambicje. „Premierem powinien zostać ten, komu Polacy powierzą odpowiedzialność za odbudowę państwa” – podkreślił. Zaznaczył, że najważniejsze jest zwycięstwo i „odsunięcie ekipy, która jest obciążeniem dla Polski”.
Rozpad w PiS
W zeszłym tygodniu o północy w nocy z czwartku na piątek minął termin złożenia przez parlamentarzystów PiS „oświadczenia o przynależności do partii”, które miało być gwarancją lojalności wobec ugrupowania. Brak podpisu oznaczał automatyczne wykluczenie z PiS. Wcześniej Jarosław Kaczyński przekazał, że ponad 30 posłów nie zdecydowało się na złożenie deklaracji, co skutkowało ich rezygnacją z członkostwa.
Wśród osób, które nie podpisały oświadczenia, znaleźli się m.in. Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk, Piotr Müller, Szymon Szynkowski vel Sęk i Sylwester Tułajew. Większość z nich związana jest ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”, które – według Kaczyńskiego – miało być próbą podziału partii. Próby osiągnięcia kompromisu między Kaczyńskim a Morawieckim zakończyły się fiaskiem.
Przemysław Czarnek ujawnił kulisy rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Według byłego ministra edukacji, Mateusz Morawiecki miał przekonywać posłów do konieczności utworzenia własnego klubu parlamentarnego.
Według Czarnka, decyzja o rozłamie nie była spontaniczna. Były premier miał prowadzić rozmowy z wieloma posłami, próbując przekonać ich do swojego pomysłu. To nie była decyzja podjęta w emocjach, tylko efekt długich konsultacji – zaznaczył Czarnek.