W Porannej rozmowie w RMF FM Marcin Mastalerek był pytany o to, gdzie jest i czym zajmuje się obecnie były prezydent Andrzej Duda.
Nigdzie nie czmychnął. Działa od pierwszego dnia po swojej prezydenturze. Jest bardzo aktywny - zapewniał były szef prezydenckiego gabinetu. Jednocześnie przyznał, że nie wie, czy Duda był zaproszony na uroczystości z okazji pierwszej rocznicy zaprzysiężenia jego następcy - Karola Nawrockiego.
Od pewnego czasu w mediach pojawiają się - oparte m.in. na anonimowych relacjach polityków PiS-u - materiały krytycznie oceniające życie Andrzeja Dudy po dwóch prezydenckich kadencjach. Byli partyjni koledzy zarzucają mu m.in., że rozmienia się na drobne i zależy mu przede wszystkim na tym, by zarobić jak najwięcej.
Czytam czasem złośliwości wychodzące głównie z Prawa i Sprawiedliwości. Wie pan, skąd one się biorą? One się biorą z zazdrości - przekonywał w RMF FM Marcin Mastalerek.
Prezydent Duda poradził sobie po swojej prezydenturze bez Prawa i Sprawiedliwości. Odnalazł się - zapewniał były szef prezydenckiego gabinetu.
Tam zawsze była zawiść, zazdrość. Najlepiej, jak ktoś sobie bez Prawa i Sprawiedliwości nie radzi, jak musi prezes Kaczyński, jak Jackowi Kurskiemu dać: „będziesz asystentem we frakcji w Parlamencie Europejskim, bo inaczej umrzesz z głodu” - stwierdził ostro rozmówca Tomasza Terlikowskiego.
Marcin Mastalerek ocenił, że Andrzej Duda jest obecnie „rozchwytywany”. Wymienił w tym kontekście m.in. wykłady, spotkania z samorządowcami i aktywność zagraniczną.
