Braun: Zdrajcy i durnie z Warszawy wykręcili polskiemu żołnierzowi ręce
Umowy zaciągnięte mają być dotrzymane. Najjaśniejsza Rzeczpospolita nie może wystawiać do wiatru swoich żołnierzy, funkcjonariuszy - mówił w czwartek na konferencji prasowej Grzegorz Braun.
Na listach wyborczych Konfederacji Korony Polskiej, na których znajdą się kandydaci szerokiego frontu gaśnicowego, z różnych stron, z różnym dorobkiem, na stałym piątym miejscu będziecie państwo mogli w każdym z 41 okręgów, jak Pan Bóg da, a ludzie dopomogą, znaleźć kandydatów mundurowych - deklarował europoseł.
Braun przedstawił też w charakterystycznym dla siebie stylu diagnozę obecnej kondycji służb mundurowych w Polsce.
Zdrajcy i durnie z Warszawy wykręcili polskiemu żołnierzowi ręce. Narazili go na rozterkę serca i umysłu. Kazali mu w ciemnym lesie zastanawiać się, czy to już będą granice obrony koniecznej przekroczone, czy nie. wystarczy, że policjant w ogóle odbezpieczy broń, że po nią sięgnie - nie wyjdzie od psychologa przez długie miesiące, nie wygrzebie się spod papierów nie wiadomo jak długo - opisywał lider Konfederacji Korony Polskiej.
Chcemy uwolnić wojsko polskie, polską policję, bezpiekę i inne służby, straż graniczną... Chcemy uwolnić, odgrzebać spod papierów, spod nawału biurokracji. Chcemy, chcemy, żeby policjanci mogli robić to, co lubią, żeby żołnierze robili to, co kochają, a nie siedzieli w papierach - tłumaczył.
„Służy interesom moskiewskim”. Zalewski o Konfederacji Korony Polskiej
O plany dotyczące startu mundurowych z list Konfederacji Korony Polskiej pytany był w Porannej rozmowie w RMF FM Paweł Zalewski - wiceminister obrony.
Polski system powoduje, że oficer, który zostanie wybrany do Sejmu, musi zrzucić mundur. Nie może być czynnym politykiem - zwrócił uwagę gość Tomasza Terlikowskiego.
Ja sobie nie wyobrażam, aby polscy patrioci i to najlepsi, bo ci ryzykują życie w wojsku, w straży pożarnej, w policji, w innych służbach mundurowych, chcieli kandydować z formacji, która dzisiaj służy interesom moskiewskim w Polsce - przyznał Zalewski.
Gość RMF FM podkreśla, że poglądy polityczne nie dyskwalifikują „na dzień dobry” żołnierza. Jednocześnie przyznał, że w związku z nimi daną osobą może zainteresować się np. Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Zalewski wyjaśnił, że chodzi o analizę, czy dana osoba może być poddana próbie werbunku przez rosyjskie służby.