W miniony weekend Kurski podczas rozmowy z posłem Robertem Gontarzem ze Stowarzyszenia „Rozwój Plus” w TV Republika krytykował Mateusza Morawieckiego, m.in. odwołując się do katastrofy smoleńskiej i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
PiS, ostoja polskiej niepodległości, ma być rozwalone w wyniku realizacji niemieckiego planu podboju Europy. Morawiecki jest tutaj żałosnym trybikiem, żeby to zrobić – mówił Kurski, nie szczędząc mocnych słów pod adresem byłego premiera.
Były prezes TVP zarzucił także Morawieckiemu, że w kluczowych momentach historycznych „siedział u Tuska”, nawiązując do obecności Morawieckiego w Radzie Gospodarczej przy rządzie w 2010 roku, tuż po katastrofie smoleńskiej.
Burza w PiS po słowach Kurskiego
Słowa Kurskiego wywołały reakcję zarówno samego Morawieckiego, jak i władz PiS. Wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak przekazał we wtorek, że Kurski otrzymał od władz partii zakaz wystąpień publicznych.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował we wtorek po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS we wpisie na X, że sprawa b. prezesa TVP Jacka Kurskiego związana z jego telewizyjnym występem została skierowana do partyjnej Komisji Etyki.
Zakaz bezterminowy
Jeden z polityków PiS przekazał PAP, że podczas posiedzenia Komitetu, mimo iż dotyczyło ono sprawy deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń politycznych, wszyscy „potępiali Kurskiego za jego zachowanie”.
Każdy się zgodził, że to szkodzi i nie powinien takich rzeczy robić. Jeśli Kurski będzie się gdziekolwiek wypowiadał, to we własnym, prywatnym imieniu, aczkolwiek wtedy też będzie to wpływało na wagę jego przewinienia - podkreślił członek Komitetu.
Polityk dodał, że zakaz wystąpień medialnych dla Kurskiego obowiązuje bezterminowo.