Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że w spotkaniu uczestniczyli szefowie: MON Władysław Kosiniak-Kamysz, MSZ - Radosław Sikorski, MSWiA - Marcin Kierwiński, MF - Andrzej Domański, a także dowódcy Wojska Polskiego oraz służb mundurowych.
„Zwołałem dziś spotkanie z udziałem ministrów oraz dowódców Wojska Polskiego i służb. Rozmawialiśmy na temat kolejnych działań dotyczących wzmocnienia bezpieczeństwa naszych granic” - przekazał premier Donald Tusk na platformie X.
To kolejne tego typu spotkanie w ostatnim czasie. W niedzielę odbyła się odprawa premiera Donalda Tuska z ministrami MSWiA, MON oraz dowództwem poszczególnych służb po atakach Rosji tuż przy granicy z Polską na stację benzynową i lokomotywę techniczną pociągu. Do eksplozji doszło, gdy na stacji stał skład pociągu relacji Kijów-Warszawa. W ataku nikt nie ucierpiał.
Ukraińska straż graniczna twierdzi, że Rosja wczorajsze ataki - również te przy granicy z Polską - realizowała przy współpracy z Białorusią. Jak powiedział w ukraińskiej telewizji rzecznik straży Andrij Demczenko, rosyjskie drony były naprowadzane za pomocą przekaźników znajdujących się na terytorium Białorusi. Białoruś znów zapewnia Rosji możliwości uderzeń w nasze terytorium - przekazał.
„Rosjanie są gotowi używać groźniejszego sprzętu”
W rozmowie z dziennikarzami premier przekazał, że „najbliższe tygodnie i miesiące będą okresem bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej i nie możemy wykluczyć, że eskalacja dotknie także naszego terytorium”.
Ataki tej nocy pokazują, że Rosjanie są gotowi używać groźniejszego niż dotychczas sprzętu. Mam na myśli drony odrzutowe. Ich zasięg i precyzja są niepokojące. Oczywiście Ukraina, która jest bardzo dobrze przygotowana do obrony przed dronami, również nie jest w stanie w stu procentach ich skutecznie zwalczać, mówiąc delikatnie - mówił premier Tusk.