RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Czarnek o Romanowskim w Naddniestrzu: Każdy mógł nadać taki list

Opracowanie: Publikacja: Środa, 12 sierpnia (21:25)

Każdy mógł nadać z Naddniestrza wniosek Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego – ocenił wiceprezes PiS Przemysław Czarnek. Polityk przyznał zarazem, że potwierdzenie informacji o pobycie byłego wiceministra sprawiedliwości w separatystycznym regionie Mołdawii byłoby „przekroczeniem pewnej linii”.

Czarnek o Romanowskim w Naddniestrzu: Każdy mógł nadać taki list
Przemysław Czarnek (fot. Wojciech Olkusnik) /East News

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek byłego wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości i posła PiS Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego.

Z pisma i koperty wynika, że przesyłkę nadano w Tyraspolu – stolicy Naddniestrza. To nieuznawany na świecie separatystyczny region Mołdawii, znajdujący się w rosyjskiej strefie wpływów.

Czarnek, pytany w środę w Polsat News o doniesienia dotyczące możliwego pobytu Romanowskiego w Naddniestrzu, zapewnił, że nie zna jego aktualnego miejsca pobytu. Ocenił też, że nie ma ono „najmniejszego znaczenia dla Polaków”.

„Przekroczenie pewnej linii”

Dziennikarz zwrócił uwagę, że obecność byłego wiceministra w Naddniestrzu mogłaby być odebrana jako przekroczenie granicy politycznej i symbolicznej. Naddniestrze pozostaje nieuznawanym regionem separatystycznym, pozostającym jednak w kręgu wpływów Rosji.

„To byłoby przekroczenie pewnej linii” – to jest bardzo dobre stwierdzenie – odpowiedział Czarnek.

Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak powiedział w środę, że śledczy nie mają pewności, czy pismo rzeczywiście zostało wysłane przez Romanowskiego. Zaznaczył, że dokument podpisano imieniem i nazwiskiem polityka, a podpis jest podobny do jego podpisu, lecz nie był przedmiotem opinii grafologicznej.

Prokurator podkreślił też, że w sprawie możliwego pobytu Romanowskiego w Naddniestrzu prokuratura dysponuje jedynie oświadczeniem w tej kwestii.

Czarnek, odnosząc się do stanowiska prokuratury, ocenił, że samo nadanie przesyłki z Tyraspola nie przesądza o miejscu pobytu Romanowskiego.

Taki list mógł nadać każdy – stwierdził polityk PiS. Dodał, że informacja o wysłaniu pisma z Naddniestrza jest, jego zdaniem, „czymś tak kuriozalnym, że budzi wątpliwość od razu”.

Marcin Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów finansowanych z tego funduszu.

Na wniosek śledczych Sąd Okręgowy w Warszawie wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania, ponieważ służby nie zdołały go odnaleźć. Za byłym wiceministrem wydano również list gończy.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: