Saharyjskie powietrze nad całym krajem
Czwarta tegoroczna fala upałów dotarła nad Włochy w środę. Według prognoz ma utrzymać się co najmniej kilkanaście dni, czyli nawet do połowy sierpnia.
Kolejny tego lata antycyklon znad Sahary sprawi, że temperatury, które obecnie sięgają 37 st. C, wzrosną do 41 st. C. Upał ma być odczuwalny zarówno na północy, jak i na południu kraju.
Szczyt fali gorąca zapowiadany jest na pierwszy weekend sierpnia. W niedzielę szczególnie wysokie temperatury prognozowane są we Florencji, odwiedzanej przez tysiące turystów z całego świata, oraz w Terni w Umbrii.
Tropikalne noce i czerwone alerty
Meteorolog Lorenzo Tedici, cytowany przez agencję ANSA, ostrzegł przed wysoką temperaturą także po zmroku.
Będziemy cierpieć z powodu tropikalnych nocy, gdy minimalna temperatura wyniesie 25 st. C. Ziemia będzie coraz bardziej wysychać, a lodowce będą topnieć - powiedział. Bardzo ciepła będzie również woda w morzu - jej temperatura osiągnie nawet 30 st. C.
Od czwartku włoski resort zdrowia będzie obejmować najwyższym, czerwonym stopniem alarmu kolejne miasta. Ostrzeżenie oznacza zagrożenie dla całej populacji, nie tylko dla osób starszych i przewlekle chorych.
W piątek czerwony alert ma obowiązywać w 11 miastach, między innymi w Rzymie, Bolzano, Florencji, Perugii i Turynie.
Wzrost zagrożenia pożarowego
Kolejna tego lata fala upałów sprawi, że we Włoszech - podobnie jak w Grecji i innych krajach Europy Środkowej - w najbliższych tygodniach wzrośnie zagrożenie pożarowe.
Maria Zuber, szefowa Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego UE, podkreśliła, że trwająca fala upałów sprawi, iż najbliższe dni będą „bardzo trudne” we Francji, ale także inne kraje powinny przygotować się na trudne do opanowania pożary.
Kolejne zagrożenie już przesuwa się w kierunku Grecji i Europy Środkowej – powiedziała, cytowana w środę przez agencję Reutera. Grecja do tej pory była oszczędzona, ale teraz widzimy, że zagrożenie przenosi się właśnie tam. Włochy będą narażone na początku sierpnia, a musimy jeszcze obserwować, co wydarzy się na Półwyspie Iberyjskim, bo jeśli tam również pojawią się pożary, cała Europa będzie płonąć - dodała.
Prognozy zakładają powstanie warunków sprzyjających powstawaniu i szybkiemu rozprzestrzenianiu się pożarów, takie jak wysokie temperatury, suche powietrze, silny wiatr i brak opadów.