Europa w centrum kryzysu. Ponad 2,4°C na liczniku
Europa znalazła się w samym środku klimatycznego kryzysu. Jak wynika z najnowszych analiz, temperatura na Starym Kontynencie wzrosła już o ponad 2,4°C w porównaniu z epoką przedprzemysłową. Dla porównania, globalny wzrost temperatury wynosi obecnie około 1,3-1,4°C. To niepokojące tempo budzi poważny niepokój wśród naukowców.
Dlaczego Europa ociepla się szybciej?
Za przyspieszone tempo wzrostu temperatur w Europie odpowiada kilka czynników. Przede wszystkim, kontynent leży na północnych szerokościach geograficznych, gdzie zmiany klimatyczne zachodzą najszybciej. Im bliżej biegunów, tym większe nagrzewanie przy powierzchni ziemi.
Dodatkowo, emisja gazów cieplarnianych – głównie w wyniku spalania paliw kopalnych – powoduje, że atmosfera ogrzewa się w całości, ale efekty tego procesu są najbardziej odczuwalne właśnie w Europie.
W miejscach położonych bliżej równika powietrze miesza się szybciej, co nieco łagodzi wzrost temperatur. W Europie jednak, ze względu na jej położenie, efekt cieplarniany jest wyjątkowo silny.
Susza w Polsce i historyczne minima na Wiśle
Europa już dziś doświadcza poważnych konsekwencji zmian klimatycznych. Fale upałów, susze, gwałtowne opady deszczu czy pożary w regionie Morza Śródziemnego stają się coraz częstsze. W Polsce hydrolodzy odnotowali historycznie niski poziom wody w Wiśle – w Annopolu wyniósł on zaledwie 160 cm. W całym kraju obowiązuje obecnie 71 ostrzeżeń hydrologicznych przed suszą.
Susze były, są i będą. Sęk w tym, że wzrastająca temperatura zwyczajnie podnosi intensywność parowania, a nasze gospodarowanie wodą niestety… nie mamy w sobie odruchu oszczędności, umiaru. I te dwa elementy składają się w całość, tworząc bardzo nieprzyjemną mieszankę – podkreśla w rozmowie z internetowym Radiem RMF24 klimatolog prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Czy można zahamować ten proces?
Według naukowców przyszłość wciąż jest w naszych rękach. Kluczowe znaczenie ma ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.
Wśród skutecznych działań wymienia się korzystanie z odnawialnych źródeł energii: panele słoneczne, turbiny wiatrowe, a także samochody elektryczne zasilane zieloną energią. Ważną rolę mogą odegrać także elektrownie atomowe. Każda taka zmiana to realny wkład w hamowanie globalnego ocieplenia.
Jak możemy ograniczać skutki zmian klimatu na co dzień?
Eksperci podkreślają, że każdy z nas ma wpływ na przyszłość planety. W codziennym życiu można ograniczać zużycie wody i energii.
Nie musimy podlewać zawsze trawników. Może czas posiać łąkę kwietną albo zwyczajnie zostawić ten trawnik, żeby żył własnym życiem. […] Możemy oszczędzić też wodę na myciu aut. Nie musimy tych aut ciągle myć w przypadku, gdy mamy deficyty wody. Nie zawsze musimy napełniać wszystkie baseny wodą. Może idźmy do sąsiada, zintegrujmy się z nim, skorzystajmy z jednego basenu. Są miejsca, gdzie zużywamy bardzo dużo wody. W codziennym życiu możemy to zużycie ograniczyć. Pamiętajmy, że też możemy łapać deszczówkę – doradza profesor Chojnicki.
Zmieniający się klimat Polski
Zmiany klimatyczne wpływają również na klimat Polski. Chociaż nadal określamy go jako umiarkowany, coraz częściej obserwujemy gorące lata, długotrwałe susze i gwałtowne zjawiska pogodowe.
Nasz klimat będzie coraz cieplejszy i słowo umiarkowany w pewnym sensie zawsze będzie pasować. Natomiast pamiętajmy, że u nas podmuch z północy zawsze jest możliwy. Teraz on się objawił między innymi tym, że ta zimna masa powietrza przyhamowała uderzenie jednej z fal upałów, które dotknęły Francję i Hiszpanię. W zasadzie dwie fale upałów ominęły nas dzięki temu podmuchowi. Ale pamiętajmy, że poczuliśmy, że jest to ochłodzenie, a to były temperatury rzędu 23-25 stopni. Proszę zauważyć, jak zmiana klimatu zmieniła nasze standardy. 20 stopni Celsjusza w latach 80. to była bardzo ciepła, miła aura, a dzisiaj to temperatura, którą uznajemy za chłodną
– zauważa ekspert.
