Przy rytmach muzyki hiphopowej grafficiarze malowali dziś przez kilka godzin na ogromnych blejtramach ustawionych we wnętrzach peronu dworca WKD Śródmieście w Warszawie. Happening zorganizowano dzięki zgodzie i poparciu dyrekcji kolei.

REKLAMA

Chcemy zachęcić do pozytywnego wyładowania energii. Ściągnęliśmy najlepszych znanych nam twórców graffiti. Chodzi nam o jakość, a nie o to, by przypadkowi ludzie mazali byle co po ścianach - podkreślił Jarek Piełunowicz z "Inicjatywy Młodych", organizatora happeningu.

Prezes Warszawskiej Kolei Dojazdowej Halina Sekita przyznaje, że w ogólnej opinii graffiti kojarzy się często z chuligaństwem i dewastacją. Jednak młodzi ludzie ze stowarzyszenia przekonali panią prezes: nie malują po ścianach, tylko na specjalnych blejtramach. Nie zakłócają ruchu. Dlatego też udało się podpisać umowę na kolejną dworcową wystawę.

Grafficiarze tworzyli swoje obrazy na specjalnych, długich na kilka metrów blejtramach, pomalowanych farbą akrylową. Dopiero na tym podkładzie - przy użyciu 200 puszek sprayu - tworzyli swoje malowidła. Większość z nich jest abstrakcyjną kompozycją jaskrawych barw i krętych linii.

Foto: Archiwum RMF

17:25