Większość z kierowców na Śląsku nie płaci mandatów w terminie. Ponad 100 tys. ukaranych może mieć kłopoty, gdy do domu zawita poborca skarbowy. Może warto więc skorzystać z możliwości rozłożenia mandatu na raty?

REKLAMA

Mandat – nierzadko kilkaset złotych - to spory wydatek, zwłaszcza dla osób, którym ledwie starcza do pierwszego. Najpierw buty, jedzenie, potem długi - mówią śląscy kierowcy.

Na razie na Śląsku z możliwości spłaty ratalnej skorzystało 160 osób. To zaledwie ułamek ukaranych - rocznie mandaty otrzymuje tam ok. 300 tys. osób. Może wato o tym pomyśleć, bo na niepamięć urzędu wojewódzkiego nie ma co liczyć. Nad ukaranymi mandatami „czuwa” bowiem specjalny system komputerowy.