Minutą ciszy uczczono we wszystkich fabrykach koncernu Fiat na świecie pamięć zmarłego wczoraj Edoarda Agnellego - jedynego syna honorowego prezesa firmy, Giovanniego Agnellego. W samo południe hołd oddało mu ponad 220 tysięcy robotników włoskiej firmy.

REKLAMA

Wciąż nie wiadomo, jak doszło do śmierci 46-letniego Edoardo. Jego ciało znaleziono w środę na brzegu rzeki Stura pod wiaduktem na autostradzie prowadzącej z Turynu do Savony. Wszystko wskazuje na to, że syn honorowego prezesa Fiata popełnił samobójstwo. Jego pogrzeb odbędzie się prawdopodobnie jeszcze dziś w rodzinnej posiadłości Agnellich - Villar Perosa.

Giovanni Agnelli - honorowy prezes Fiata i dożywotni senator miał pięcioro dzieci, ale tylko jednego syna. Edoardo nigdy nie wykazywał zainteresowania interesami ojca i nie zamierzał przejąć po nim schedy. Studiował filozofię i religioznawstwo, fascynowały go Indie. Agnelli senior pokładał zatem wszystkie nadzieje w swoim bratanku - Giovannim Alberto, który miał przejąć zarząd Fiata, ale jego plany pokrzyżowała ciężka choroba. Dwa lata temu Giovanni Alberto zmarł na raka jamy brzusznej.

15:50