Dwie osoby zginęły wczoraj w katastrofie niewielkiego samolotu sportowego typu Morawa. Maszyna spadła na ziemię na obrzeżach Zielonej Góry. Do katastrofy doszło zaledwie kilka minut po starcie samolotu z Przylepy (woj. lubuskie).

REKLAMA

Wiadomo, że maszyną leciało dwóch 31-letnich funkcjonariuszy straży granicznej. Jeden z nich był bardzo doświadczonym pilotem, wicemistrzem Polski w akrobatyce samolotowej. Obaj należeli do znanej w kraju lotniczej grupy akrobacyjnej „Żelazny”.

Podczas lotu nie byli na służbie, odbywali lot szkolno-treningowy w ramach zajęć w aeroklubie, drugi w ciągu tego dnia.

Prawdopodobnie wiedząc, że nie unikną katastrofy, celowo skierowali spadającą maszynę na tereny niezamieszkałe. O katastrofie została powiadomiona Państwowa Komisja Wypadków Lotniczych, która wspólnie z policją będzie wyjaśniać przyczyny i okoliczności tragedii.

Foto: Michał Szpak RMF Zielona Góra

05:15