Czy można być jednocześnie oskarżycielem i obrońcą w jednej sprawie? Okazuje się, że tak: likwidatorem wrocławskiego szpitala im. Rydygiera została Iwona Skrybuś, jeszcze do niedawna jedna z liderek... Komitetu Obrony Szpitala.

REKLAMA

O kłopotach związanych z likwidacją szpitala informowaliśmy wielokrotnie na naszych stronach. W kwietniu KOS podpisał ugodę w tej sprawie z zarządem województwa. Do 2006 roku plcówka ma być połączona z innym szpitalem; pracę straci ok. 50 osób.

Według Iwony Skrybuś, w pełnieniu przez nią podwójnej funkcji nie ma żadnej sprzeczności. Wręcz przeciwnie: znając sytuację szpitala, łatwiej będzie jej przeprowadzić likwidację. Czuję się ogromnie odpowiedzialna, mam pełną świadomość, jestem jasna umysłem, ja wiem co może być, natomiast bardzo liczę na pewne moje zdolności, wierzę w ludzi, którzy pracują ze mną, liczę na dobrą wolę pana marszałka, który deklarował się w pomocy - mówi pani likwidator.

Iwona Skrybuś jest magistrem ekonomii i dyplomowaną pielęgniarką. Co ciekawe jej decyzję o objęciu funkcji poparły koleżanki z KOS-u. Bardziej obawiałyśmy się kogoś z zewnątrz, kogoś obcego, który być może nie będzie brał pod uwagę interesów naszych pracowników, a będzie się kierował wyłącznie względami ekonomicznymi - mówi dr Donata Domańska.

Na razie pewne jest tylko jedno: nominacją Iwony Skrybuś, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, uspokoił nastroje wśród załogi „Rydygiera” i zaskarbił sobie przychylność Samoobrony w sejmiku wojewódzkim. Pani likwidator jest bowiem szefem tej partii na Dolnym Śląsku.

Foto: Maciej Cepin RMF Wrocaław

16:15