Wrze w Czarnej Wodzie w Pomorskiem. Komornik chce sprzedać majątek tamtejszych zakładów produkujących płyty pilśniowe. Długi państwowej fabryki przekraczają 20 mln złotych. Zdesperowani pracownicy twierdzą, że nie dopuszczą do wyprzedaży sprzętu.

REKLAMA

Z pracy fabryki płyt pilśniowych w Czarnej Wodzie utrzymuje się dwie trzecie z ponad 3 tys. mieszkańców tej miejscowości. Jak mówią - bez zakładu nie przeżyją. 500 pracowników zakładu już od 2 miesięcy nie otrzymuje pensji, nie chcodzi też do pracy.

Dziś zakończyła się dwudniowa wojna z komornikiem, który chce zlicytować majątek fabryki. Na razie odstąpił, bo nie ma chętnych, a poza tym nie wie, co sprzedawać. Niewykluczone jednak, że komornik wrócić za 2 tygodnie.

Choć z jednej strony mieszkańcy grożą, iż zorganizują takie siły, iż odstraszą komornika, to z drugiej wiedzą, że kijem Wisły nie zawrócą i fabrykę trzeba będzie sprzedać.

Na razie jednak urzędnikom nie udało się uporać ze sprzedażą firmy, chociaż są chętni. Proces trwa już 2 lata, ale od 2 miesięcy w tej kwestii jest zupełna cisza...

Z pracownikami fabryki rozmawiał reporter RMF Wojciech Jankowski. Posłuchaj:

Foto: Archiwum RMF

21:20