Wielu młodych ludzi w czasie wakacji będzie próbowało zdobyć prawo jazdy. W Faktach RMF FM doradzamy, co zrobić, by zostać posiadaczem tego dokumentu w miarę szybko i bez większych problemów.

REKLAMA

Pierwszym krokiem jest wybór odpowiedniej szkoły nauki jazdy. Ośrodki szkoleniowe cały czas prześcigają się w promocjach, by przyciągnąć jak najwięcej klientów. Jaką szkołę więc wybrać?

Zasadniczym grzechem jest taka sytuacja, w której kandydat stosuje tylko jedno kryterium – cenę. Czym się kierowac? Opinia środowiskowa jest najważniejsza - mówi Janusz Płaneta z wrocławskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Warto więc zapytać przyjaciół, członków rodziny, którzy zdawali ostatnio prawo jazdy. Takie osoby mają wyrobioną opinię o swojej szkole. Jeśli to jest dobra opinia – łatwiej zaryzykować. Jeśli opinia jest zła, to nie wolno liczyć na cud, że w stosunku do mnie będzie inaczej - podkreśla Płaneta.

Przy wyborze szkoły warto wziąć pod uwagę tzw. „ranking zdawalności”. Jest to spis, w którym znajdziemy informacje o tym, ile osób przystępujących do egzaminu z konkretnej szkoły zalicza go pozytywnie. To też wiele mówi, bo skoro rozpiętość waha się od kilkunastu do ponad 50 proc. – musi to odpowiadać prawdzie, że jedne szkoły są dobre, a inne mniej dobre - stwierdza Janusz Płaneta. Odpowiednie spisy można znaleźć w ośrodkach ruchu drogowego, a także u starostów.

Prawo jazdy - tylko dla bogatych?

22 zł – egzamin teoretyczny, 112 zł za egzamin praktyczny w popularnej kategorii „B”, od 40 do 70 zł za zaświadczenie lekarskie, opłata za kurs prawa jazdy od 900 zł – to wstępne koszty, jakie musi ponieść przyszły kierowca, który stara się o prawo jazdy. Niestety wydatki z reguły są o wiele większe. Koszty są bardzo wysokie. Wielokrotnie trzeba przyjechać i dopłacić do interesu - mówi jeden z kandydatów na kierowcę. Z przyszłymi kierowcami rozmawiała Barbara Zielińska. Posłuchaj jej relacji:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Osoby, które nie chcą się narażać na dodatkowe stresy i wydatki, najczęściej korzystają z oferty „wczasy z prawem jazdy”. Tego typu szkolenia są o wiele droższe od tradycyjnego kursu, bo obejmują także koszty pobytu i wyżywienia w ośrodku wypoczynkowym, ale zdecydowana większość kursantów wraca do domu z prawem jazdy.