Ponad milion pszczół w 65 ulach spłonęło w miejscowości Dąbrówka niedaleko Bochni w Małopolsce. A wszystko przez wypalanie traw.

REKLAMA

Niestety, jak co roku o tej porze rozpoczął się sezon wypalania traw. I jak co roku straż pożarna apeluje, by nie wypalać nieużytków rolnych. Często jest to bowiem przyczyna pożarów lasów, ale i zabudowań. Tym razem ucierpiała pasieka.

"Tyle zostało z mojej pasieki 65 uli, w jednej rodzinie pszczelej o tej porze roku żyje 20 tys-25 tysięcy pszczół, zginęło łącznie 1 300 000 pszczół" - napisał na Facebooku właściciel pasieki. I dołączył zdjęcia zwęglonych uli.

Od początku roku tylko w Małopolsce strażacy do wypalania traw byli wzywani już ponad pół tysiąca razy. A przypomnijmy, że wypalanie traw jest prawnie zabronione, grozi za nie kara do 5 tys. zł, a nawet 10 lat pozbawienia wolności.