Telewizory, sprzęt AGD, a nawet gotówkę – to wszystko oferują właścicielom sklepów lub kiosków firmy tytoniowe w zamian za sprzedaż i umieszczanie na wystawie właśnie ich wyrobów. Zwykle taki układ opłaca się obu stronom, pod warunkiem oczywiście, że obie dotrzymują warunków umowy...

REKLAMA

Jednego z krakowskich kioskarzy kilka miesięcy temu odwiedził przedstawiciel handlowy koncernu tytoniowego. W zamian za umieszczenie na wystawie paczek wskazanych marek, sprzedawca miał dostać telewizor. Nigdy jednak obiecanego sprzętu nie zobaczył.

Najpierw zapomniano kioskarza wciągnąć na listę biorących udział w programie, potem zwolnił się krakowski akwizytor. Czuję się pokrzywdzony, bo pięć miesięcy trzymałem taką wystawę - twierdzi kioskarz.

Liczymy na to, że to uprzedzenie do firmy zostanie zniwelowane - mówi przedstawiciel nieuczciwej firmy tytoniowej. Ale oszukany kioskarz denerwuje się na samo wspomnienie telewizyjnej promocji. Jakiś czas temu podpisał umowę z inną firmą, która regularnie płaci żywą gotówką.

FOTO: Archiwum RMF

21:50