Specjalne komisje straży pożarnej i policji ustalają przyczyny wybuchu ognia w kamienicy przy krakowskim Rynku Głównym. Płomienie pojawiły się w kuchni restauracji, po czym błyskawicznie ogarnęły poddasze.

REKLAMA

Ogień – jak wynika ze wstępnych oględzin – wywołali kucharze; nieostrożnie obchodzili się z ogniem albo rozlali łatwopalny olej. Strażaków zastanawia jednak, jak ogień w takim tempie rozprzestrzenił się i przedostał się z piwnicy na poddasze. Szukali i znaleźli.

Jest jeden ewidentny ślad, który prowadzi kanałami wentylacyjnymi obudowanymi płytą OSB, czyli łatwopalną. To ona prawdopodobnie przeniosła pożar - mówi reporterowi RMF jeden ze strażaków.

Tej płyty tam nie powinno być – dodaje. Obudowy kanałów wentylacyjnych powinny być wykonywane z materiałów niezapalnych. Z pewnością ta opinia nie ucieszy właściciela budynku; pocieszający jest jednak fakt, że ogień nie zniszczył konstrukcji kamienicy.