Aresztowano pierwsze osoby, które w kinach Los Angeles nagrywały filmy kamerą wideo. Udało się je „wyśledzić” dzięki noktowizorom. Zgodnie z obowiązującym od początku roku prawem piratom grozi nawet do 12 miesięcy więzienia.

REKLAMA

Zgodnie z nowymi przepisami widzom nie można wnieść do kina kamery z zamiarem filmowania podczas projekcji. Wprowadzenie tego prawa jest elementem coraz szerzej zakrojonej walki z filmowym piractwem, które rocznie kosztuje amerykański przemysł filmowy ok. 3 mld dolarów. Przepisy poza Kalifornią obowiązują jeszcze w 9 stanach i w samym Waszyngtonie.

Aby zapobiec wnoszeniu kamer do kin, niektóre ośrodki wyposażono w wykrywacze metali, w innych obsługa obserwuje salę, korzystając z noktowizorów. W samym Los Angeles uruchomiono nawet specjalny numer telefonu, na który można zgłaszać przypadki łamania tego przepisu. Policja podobno przybywa natychmiast. Na szczęście dla innych widzów pirat z dowodem winy w ręku aresztowany jest dopiero po zakończeniu seansu.