Na Wyspach Brytyjskich obchodzone są kolejne niezwykłe urodziny, tym razem solenizant nie pochodzi z rodziny królewskiej - nazywa się Spike i dziś obchodzi swe 31 urodziny. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Spike jest najstarszym na świecie... kotem.

REKLAMA

Na pierwszy rzut oka Spike nie różni się niczym od innych kotów, wciąż ugania się za myszami choć może nieco częściej od innych kotów odpoczywa na parapecie. Kot został kupiony w 1970 roku za pół korony. Długowieczność Spika, który już od kilku lat figuruje w księdze rekordów Guinessa jego właścicielka przypisuje odpowiedniej diecie. Zamiast mleka kot codziennie pije sok z aloesu. Kilka lat temu kociak o mało zginął w starciu z bardziej tradycyjnym elementem kociego życia – psem. Skończyło się na krótkiej refleksji i kilku szwach na szyi. Swe urodziny puszysty jubilat obchodzić będzie na łonie rodziny. Ciekawe czy za 12 miesięcy Spike pobije własny rekord. Posłuchaj relacji reportera radia RMF FM Bogdana Frymorgena:

12:55