Gigantyczny ruch turystyczny w kierunku Morskiego Oka. W pobliżu nie ma już wolnych miejsc parkingowych. Policja zamknęła dojazd dla kierowców, którzy nie mają miejscówek.

REKLAMA

"Jest potężny najazd turystów na Tatry. Dojazd do parkingów przed szlakiem prowadzącym do Morskiego Oka został zamknięty dla samochodów, które nie posiadają wcześniej wykupionych miejsc parkingowych. Na rondzie na Wierchu Porońca wpuszczane są tylko samochody, które posiadają wykupione miejsca parkingowe na Palenicy Białczańskiej lub Łysej Polanie. Apelujemy do turystów, którzy chcą dotrzeć do Morskiego Oka, aby korzystali z komunikacji zbiorowej, a samochody zostawili pod miejscami zakwaterowania" - powiedział rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek.

Auta parkujące poza wyznaczonymi miejscami wzdłuż drogi w kierunku Morskiego Oka są odholowywane. W czwartek z rejonu drogi prowadzącej na popularny szlak odholowano kilkanaście samochodów.

Opis / Grzegorz Momot / PAP
Opis / Grzegorz Momot / PAP
Opis / Grzegorz Momot / PAP
Opis / Grzegorz Momot / PAP
Opis / Grzegorz Momot / PAP
Opis / Grzegorz Momot / PAP
Opis / Grzegorz Momot / PAP

Do Morskiego Oka... samochodem

W ubiegłym roku Tatrzański Park Narodowy uruchomił internetową rezerwację miejsc parkingowych na Palenicy Białczańskiej i Łysej Polanie, gdzie rozpoczyna się popularny szlak do Morskiego Oka. W sezonie turystycznym często brakowało tam miejsc, a turyści zostawiali samochody wzdłuż drogi blokując przejazd.

Rezerwacji parkingu można dokonywać za pośrednictwem strony tpn.pl. Władze parku rekomendują także zakup e-biletu uprawniającego do wejścia na szlaki. Bilety wstępu do TPN można także nabywać drogą elektroniczną.

Bilet wstępu oraz potwierdzenie zakupu miejsca parkingowego należy zapisać w pamięci telefonu lub wydrukować.

Morskie Oko to najbardziej popularny kierunek turystyczny w Tatrach. Każdego roku na ten szlak wchodzi ponad milion turystów.

Opis / Marcin Gadomski / PAP
Opis / Marcin Gadomski / PAP
Opis / Marcin Gadomski / PAP
Opis / Marcin Gadomski / PAP
Opis / Marcin Gadomski / PAP
Opis / Marcin Gadomski / PAP
Opis / Marcin Gadomski / PAP
Opis / Marcin Gadomski / PAP