Mieszkańcy opolskiej Trzebini bezskutecznie domagają się od Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych ustawienia przy drodze w ich miejscowości znaków ograniczających prędkość do 40 km/h. Powód? Przez wieś codziennie w stronę jedynego na Opolszczyźnie pełnotowarowego przejścia granicznego z Czechami przejeżdża duża liczba ciężarówek.

REKLAMA

Droga dojazdowa do przejścia granicznego, mimo że ma nową nawierzchnię, jest - zdaniem mieszkańców – za wąska, chodnik jest tylko po jednej stronie ulicy. W całej wiosce jest słabe oświetlenie, a na domiar złego na odcinku do granicy nie ma go wcale.

To m.in. dlatego - według mieszkańców – na jednym ze skrzyżowań Trzebini często dochodzi do kolizji ciężarówek i maszyn rolniczych.

Drogowcy są jednak nieugięci i na podstawie ekspertyz oraz danych statystycznych o wypadkach, uznano, że skoro do tej pory nie było ofiar, ograniczenia są niepotrzebne.

Sprawą zajmował się reporter RMF Piotr Moc. Posłuchaj:

Foto: Archiwum RMF

20:45