Po raz kolejny taksówki zablokowały okolice resortu finansów. Kiedy odblokowały Świętokrzyską, odjeżdżały w żółwim tempie, doprowadzając do szewskiej pasji innych kierowców. W przeciwieństwie do poprzednich akcji zmieniło się dziś zachowanie stróżów prawa.

REKLAMA

Policja zastosowała dzisiaj sposób prosty i skuteczny. Na blokujące całą szerokość Świętokrzyskiej taksówki czekały już przygotowane lawety oraz zwarte, wyposażone w pałki, tarcze i hełmy z przyłbicami oddziały policji.

Taktyka działania była prosta. Policyjny kordon na całą szerokość ulicy napierając obejmował kolejne samochody i ich kierowcy odnajdowali się natychmiast. Przekonani, że policja nie żartuje taksówkarze szybko wsiadali do auta i odjeżdżali.

Po półtoragodzinnym proteście i przepychankach z policją „ruszyła” Świętokrzyska. Skoro tyle policji dziś przyjechało na taką garstkę taksówkarzy, to znaczy, że coś osiągnęliśmy - mówili taksówkarze.

16:10