Francuscy specjaliści od radioaktywności żądają zakazania importu szwajcarskich zegarków wysokiej klasy, przy produkcji których stosowany jest tryt, czyli radioaktywny wodór. Jego promieniowanie może nawet zmodyfikować kod genetyczny ludzkiego organizmu.

REKLAMA

Francuska niezależna Komisja Badania Radioaktywności podkreśla, że długofalowe konsekwencje tych modyfikacji trudno jest przewidzieć.

Najgorsze jednak jest to, że tak naprawdę nie wiadomo, do budowy których zegarków użyto radioaktywnego trytu. Producenci uważają, że o jego obecności w zegarku nie są zobowiązani informować.

Dlatego Francuzi przebadali różne zegarki importowane ze Szwajcarii na chybił -trafił. Niektóre zawierały izotop, inne nie, nie można więc powiedzieć produkty, której marki są niebezpieczne dla zdrowia. Za każdym razem trzeba po prostu testować konkretny model.

Szwajcarscy producenci twierdzili dotąd, że nie ma co się trytem denerwować, bo jego promieniowanie jest niewielkie, a poza tym, zatrzymywane jest przez obudowę zegarka. Francuzi zrobili jednak proste doświadczenie: zawiesili kilka zegarków nad szklankami wody. Po 24 godzinach napromieniowanie wody przekraczało dopuszczalną normę 50 tysięcy razy!

20:20