Nie będzie szczytu Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie. Czeski premier Andrej Babisz poinformował w poniedziałek o odwołaniu spotkania środkowo-europejskiej czwórki z udziałem premiera Izraela. Z udziału w szczycie po wypowiedzi szefa izraelskiej dyplomacji, jako pierwsza wycofała się Polska. W niedzielę p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israel Katz powiedział m.in. że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki".

REKLAMA

Odwołanie szczytu V4 w Jerozolimie nie oznacza jednak, że polscy partnerzy w Grupie Wyszehradzkiej nie lecą do Izraela. Spotkania z premierem Izraela zapowiedzieli premierzy Czech, Węgier i Słowacji.

Szef czeskiego rządu Andrej Babisz, który jako pierwszy poinformował o zerwaniu szczytu V4 w Jerozolimie, twierdzi, że spotkanie odbędzie się w innym terminie. Być może w drugie połowie roku. Ma do niego dojść po zakończeniu uzgodnień w tej sprawie między Polską i Izraelem.

Słowa, które padły z ust ministra Katza są absolutnie niedopuszczalne - stwierdził w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Takie słowa są niedopuszczalne nie tylko w dyplomacji, ale też w sferze publicznej. Polacy ucierpieli najbardziej obok Żydów i Romów. W Zachodniej Europie i w wielu innych miejscach ratowani Żydów zostało przypłacone wielką ofiarą - zauważył szef polskiego rządu.

Premier @MorawieckiM: Podjem decyzj, e delegacja Polska nie pojedzie do Izraela. Nie pojedzie minister @MSZ_RP pan #Czaputowicz. Podjem tak decyzj poniewa sowa, ktre pady z ust ministra Katza s absolutnie niedopuszczalne. pic.twitter.com/LrTK07MxG6

PremierRP18 lutego 2019

Premier @MorawieckiM: Takie sowa s niedopuszczalne nie tylko w dyplomacji, ale te w sferze publicznej. Polacy ucierpieli najbardziej obok ydw i Romw. W Zachodniej Europie i w wielu innych miejscach ratowani ydw zostao przypacone wielk ofiar.

PremierRP18 lutego 2019

Premier @MorawieckiM: Polacy nie tylko nie mog by oskarani za Holocaust, ale te powinni by docenieni za pomoc. Stracilimy 6 mln obywateli, naszych bliskich.

PremierRP18 lutego 2019

MSZ Izraela potwierdza: Nie odbędzie się szczyt V4 w Jerozolimie

"Zaplanowany na poniedziałek i wtorek szczyt V4 w Jerozolimie nie odbędzie się" - poinformował w poniedziałek rzecznik MSZ Izraela Emmanuel Nahshon. Po wycofaniu się Polski z udziału w szczycie odbędą się dwustronne spotkania premiera Izraela Benjamina Netanjahu z szefami rządów Węgier, Czech i Słowacji.

"Nie będzie pełnego spotkania V4" - napisał rzecznik w wiadomości SMS, cytowanej przez agencję Reutera. "Przyjeżdża trzech premierów, którzy spotkają się z premierem (Izraela)" - dodał.

Reuters informuje, powołując się na CTK, że szczyt V4 może zostać przesunięty na drugą połowę roku.

Decyzja Polski o odwołaniu wizyty delegacji na szczyt V4 w Izraelu to cios dla izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, który miał nadzieję, że spotkanie to wyeksponuje jego dyplomatyczny kunszt przed zaplanowanymi na kwiecień wyborami w tym kraju - ocenia Reuters.

Według agencji Reutera Netanjahu traktuje Grupę Wyszehradzką jako przeciwwagę dla krajów Europy Zachodniej, która jest bardziej krytyczna wobec polityki Izraela w stosunku do Palestyńczyków.

Jacek Czaputowicz: Oczekujemy, że Izrael wycofa się ze słów p.o. ministra spraw zagranicznych

Uważamy wypowiedzi p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela Israela Katza za niedopuszczalne; oczekujemy, że strona izraelska wycofa się z jego słów - powiedział przebywający w Brukseli szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz. Zdaniem ministra Polska oczekuje, że "władze izraelskie się ustosunkują do tej sytuacji".

My uważamy, że te wypowiedzi są nieakceptowalne, (...) uważamy, że one pobudzają antypolonizm, antysemityzm, mają charakter rasistowski i nie służą dobrze pojednaniu czy też w ogóle stosunkom polsko-izraelskim - tłumaczył minister Czaputowicz. Dlatego oczekujemy, że strona izraelska się wycofa z tych słów - dodał szef dyplomacji.

Szynkowski vel Sęk: Wypowiedź ministra Katza to wypowiedź haniebna, szkalująca

Wypowiedź p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza była - zdaniem wiceszefa polskiego MSZ Szymona Szynkowskiego vel Sęk, wypowiedzią "haniebną, szkalującą". Oczekujemy zdecydowanej i jednoznacznej reakcji władz Izraela - podkreślił. (...)

Wypowiedź ma charakter antypolski i rasistowski. Na takie wypowiedzi nie może być zgodny nikogo, kto poważnie traktuje prawdę historyczną, kto poważnie traktuje obronę dobrego imienia Polski - podkreślił wiceszef MSZ. Chcielibyśmy żeby tego typu wypowiedzi, tego typu błędne cytowania, tego typu fakty, które w ostatnich dniach się niestety wydarzały - przyjmujemy to z głębokim ubolewaniem - nie przekładały się na relacje polsko-izraelskie - zaznaczył. Dodał, że oczekuje, by takie wypowiedzi i zdarzenia były "przedmiotem jednoznacznego potępienia i wyjaśnienia".

Natomiast opinia międzynarodowa, inne państwa muszą wiedzieć, że Polska traktuje sprawy prawdy historycznej bardzo poważnie, że traktuje obronę dobrego imienia Polski - bardzo poważnie. I taki sygnał poprzez brak uczestnictwa, zarówno premiera Rzeczypospolitej, jak i ministra spraw zagranicznych na szczycie Grupy Wyszehradzkiej - wysyłamy również do opinii międzynarodowej - powiedział minister Szynkowski vel Sek.

Szef MSZ Słowacji: Nie można postponować całego narodu

Miroslav Lajczak szef dyplomacji słowackiej był pytany w Brukseli o ocenę wypowiedzi izraelskiego ministra. Odpowiedział, że była ona "bardzo niefortunna" i "niepomocna".

Jak wskazał, osobiście nie lubi uogólnień. Nie można postponować całego narodu - oświadczył.

Jak powiedział Lajczak, szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz wyraził w poniedziałek prośbę na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych V4 w Brukseli, żeby zareagować na oświadczenie p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela, przekładając szczyt w Jerozolimie. Ta prośba została wsparta przez ministrów - wskazał Lajczak.

Jak dodał, ministrowie spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej zdecydowali, że szczyt V4 +Izrael odbędzie się w drugiej połowie roku. Wierzę, że to jest wyraz naszej solidarności z Polską - wskazał.


Witold Waszczykowski: Wrogie wystąpienie ws. Polski

Zdaniem byłego szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego, gdyby szczyt w Jerozolimie nie został odwołany, doszłoby do dyplomatycznego zgrzytu. Reszcie naszych zaprzyjaźnionych krajów powinno zależeć na tym, żeby utrzymać jedność i solidarność z Polską - powiedział.

Witold Waszczykowski uważa też, że przed kontynuowaniem jakichkolwiek rozmów, stanowisko Izraela wobec Polski musi zostać wyjaśnione. Słowa Israela Katza, szefa izraelskiej dyplomacji, o tym, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki są skandaliczne - tłumaczył były szef MSZ. Nie spotykałbym się z takim szefem dyplomacji (...). To negatywne, wręcz wrogie wystąpienie ws. Polski - dodał.

Katz: Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki

Wczoraj p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israel Katz, odnosząc się do słów przypisanych przez media izraelskie szefowi izraelskiego rządu Benjaminowi Netanjahu stwierdził: "Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Szamir (b. premier Izraela - PAP), któremu Polacy zamordowali ojca, "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych".

Z kolei Katz w dzisiejszym wywiadzie radiowym stwierdził, że wielu Polaków współpracowało z nazistami i brało udział w zagładzie Żydów w czasie Holokaustu. Prawdy historycznej nie można zmienić. Wielu Polaków kolaborowało z nazistami i brało udział w zagładzie Żydów podczas Holokaustu - powiedział Katz w izraelskim radiu wojskowym. Antysemityzm był wrodzony u Polaków przed Holokaustem, podczas, i po nim też - dodał. Opowiedział się jednocześnie za utrzymaniem relacji z Polską.