Podatek adiacencki, czyli podatek od bliskości rozmaitych luksusów chcą nałożyć na mieszkańców Szczecina władze miasta. Wśród cennych bliskich zbytków wymienia się chodniki, ulicznie latarnie i kanalizację.

REKLAMA

Podatek ma być formą udziału mieszkańców miasta w budowie infrastruktury. Możliwość nałożenia opłaty przewiduje sejmowa ustawa. Problem w tym, że opłaty dotkną ludzi, którzy przez wiele lat czekali na podłączenie kanalizacji i dopiero teraz zaczną się cieszyć tym luksusem.

Mieszkańcy są oburzeni. Ich zdaniem miasto ma obowiązek wyposażenia miasta w oświetlenie uliczne czy kanalizację. Posłuchaj relacji naszego reportera:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Jak ustalił nasz reporter, opłaty mogą sięgnąć nawet kilkunastu tysięcy złotych. O ewentualnym wprowadzeniu podatku radni zdecydują na najbliższym posiedzeniu.