Widmo dziurawych węży, rozklekotanych wozów czy rozpadających się budynków zawisło na polskimi strażakami. Rząd chce, by od nowego roku straż pożarna, przy zakupie towarów do ochrony przeciwpożarowej, płaciła 22-procentowy podatek VAT. Teraz stawka ta wynosi 0 proc.

REKLAMA

Obowiązek zapłaty podatku w wielu komendach straży doprowadziłby po prostu do rezygnacji z nowych zakupów – tak jest np. w Szczecinie. Zresztą na nowy sprzęt, po odliczeniu płac, kosztów utrzymania budynków i remontów taborów, pozostaje i tak niewiele.

W zeszłym roku straż pożarną w Szczecinie było stać jedynie na zakup samochodu osobowego, a tymczasem sprzęt, który ratuje ludzi swą młodość ma dawno za sobą. Ponad połowa wozów gaśniczych nadaje się tylko na złom...

Szczecińscy strażacy mówią, że gdyby

faktycznie doszło do podniesienia VAT-u, pozostałaby im tylko zbiórka pieniędzy wśród mieszkańców. Nie wiadomo jednak, czy przyniosłaby ona jakiś skutek. Taką akcję prowadził bowiem na początku roku jeden z hipermarketów, ale wtedy udało się zabrać jedynie kilkaset złotych.

22:20