Wracając z wigilii organizowanej w pracy, starosta powiatu wałbrzyskiego Marek Śpiewak rozbił dwa auta. Po ucieczce z miejsca pierwszej kolizji i uderzeniu w drugie auto zostawił swój samochód na ulicy i uciekł pieszo z miejsca wypadku.

REKLAMA

Policja podejrzewa, że urzędnik był pod wpływem alkoholu. Niestety Marek Śpiewak nie chce mówić. Jedyne na co się zdobył, to przyznanie się do winy. Po czterech dniach od ucieczki, dziś sam zgłosił się na policję: Wyjaśnił, że to on kierował pojazdem; odmówił składania dalszych wyjaśnień.

Policja ma jednak zeznania świadków, którzy widzieli starostę uciekającego z miejsca zdarzenia. Reporterowi RMF nie udało się porozmawiać ze starostą; jest na urlopie do końca roku.

Śpiewaka czeka niedługo rozprawa przed sądem grodzkim. Jeżeli zostanie uznany winnym będzie musiał zrezygnować z zajmowanego stanowiska.