Wypłata odszkodowań dla robotników przymusowych z okresu Trzeciej Rzeczy może się kolejny raz opóźnić. W Nowym Yorku, sędzia Shirley Wohl Kram odmówiła wczoraj odrzucenia pozwu ofiar Holocaustu o odszkodowania od firm i banków niemieckich i austriackich.

REKLAMA

Niemcy powołując fundusz odszkodowań zastrzegły, że jakiekolwiek wypłaty będą zależne od odrzucenia przed amerykańskimi sądami wszelkich dalszych pozwów przeciwko niemieckim firmom, które korzystały z pracy robotników przymusowych lub mienia nazizmu. Sędzia Kram w uzasadnieniu decyzji napisała, że blokowanie ewentualnych przyszłych pozwów osób, które przeżyły Holocaust byłoby niesprawiedliwe. Rząd Stanów Zjednoczonych zgodził się, by adresatem kolejnych roszczeń była w takich wypadkach powołana przez Niemcy fundacja. Sędzia Kram uznała jednak, że nie może zamknąć drogi do dalszego postępowania wobec niemieckich firm w sytuacji, kiedy nie zebrały one do tej pory wszystkich obiecanych funduszy. Decyzja jak się uważa stawia pod znakiem zapytania także wypłatę miliarda dolarów, które obiecała ofiarom Holocaustu Austria. Sędzia Kram nie wykluczyła zmiany orzeczenia, jeśli znajdą się pieniądze na pełne finansowanie niemieckiego funduszu i będzie miała pewność, że sumy odszkodowań nie obciążą wysokie honoraria prawników. Chce także by niemieckie banki, które w czasie wojny przejęły banki austriackie zobowiązały się do dodatkowych wypłat. Posłuchaj relacji korespondenta RMF FM Grzegorza Jasińskiego:

W odpowiedzi na decyzję sądu amerykańskiego Mateusz Chachaj z Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie zapowiedział, że 11 marca rozpocznie się wypłata zaliczek dla najstarszych ofiar Trzeciej Rzeszy. Zaliczki wyniosą 1400 zł. Według szacunków fundacji uprawnionych do nich jest ponad 70 tysięcy ludzi. Są to osoby urodzone do 31 stycznia 1921 roku. W lutym Rada Fundacji podjęła decyzję, że jeżeli amerykański sąd nie odrzuci pozwów, to w ciągu 30 dni ruszy wypłata zaliczek. Odrzucenie tych pozwów uznawane było za warunek ogłoszenia przez Bundestag tzw. pokoju prawnego, co oznaczałoby uruchomienie wypłaty pierwszej raty odszkodowań z funduszu niemieckiego. Prezes Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie Bartosz Jałowiecki wyraził opinię że "być może należałoby wrócić do negocjacji w sprawie odszkodowań. Jego zdaniem trzeba iść w kierunku zmiany niemieckiej ustawy. Chodzi o to, aby Bundestag mógł stwierdzić, że zaistniało częściowe bezpieczeństwo prawne i dzięki temu można uruchomić wypłatę pierwszej raty odszkodowań ze środków, które na konto niemieckiej fundacji wpłacił niemiecki rząd.

Tymczasem, rzecznik niemieckiego funduszu odszkodowań powiedział, że decyzja amerykańskiego sądu oznacza dalsze opóźnienie wypłaty odszkodowań. Wolfgang Gibowski dodał jednocześnie, że dołoży starań, aby sprawa ta została jak najszybciej rozwiązana.

07:10