Naukowcy ze Stacji Morskiej w Helu - wspólnie z muzykami - wydali pierwszą w Europie i najprawdopodobniej pierwszą na świecie płytę z odgłosami fok.

REKLAMA

Gwiazdami foczej muzyki są podopieczne helskiego fokarium, głównie Balbin i Unda Marina. Nagranie to jest eksperymentem, pierwszą taką publikacją. Nagrywano delfiny, czy wieloryby, ale fok jeszcze nie. Mało kto wie, że foki – po kaszubsku zelinty – są bardzo rozgadane, śpiewają, mruczą, wydają pomruki wielkiego kota, czasem śpiewają głosem syreny, a innym razem ich głos brzmi, jak śpiewanie przez zamknięty nos. Po nagraniu tych niesamowitych dźwięków sprawą zajęli się instrumentaliści. Całość zmiksowano w profesjonalnym studiu. Foczą muzykę będzie można usłyszeć już niedługo podczas zwiedzania helskigo fokarium. Posłuchaj relacji reportera radia RMF FM Roberta Gusty:

13:25