Policja zatrzymała 3 mieszkańców Śląska, którzy nielegalnie sprzedawali cukier. Zgodnie z umową zakupu, cukier miał trafiać na eksport, trafiał natomiast do sklepów w całej Polsce. Słodki biznes z gorzkim finałem?

REKLAMA

Na ślad przestępców trafiła śląska policja już dwa lata temu. Dopiero dziś ujawniono efekty żmudnego śledztwa. 54-letni mieszkaniec Gliwic zarabiał na różnicy między obniżoną ceną cukru na sprzedaż zagranicą a ceną w kraju.

Gra była warta świeczki, bo na jednej tonie zysk sięgał tysiąca złotych. Sprzedał 900 ton. Około 400 trafiło do jednej z firm z Szczekocinach. Właściciele sprzedali towar kilkakrotnie drożej. Po transakcjach nie było śladu w dokumentach spółki.

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą wykryli fałszerstwa w dokumentach celnych i plan szybkiego zarobku się nie udał. Do tego, aby zebrać dowody przestępstwa trzeba było przesłuchać wielu kierowców i przedstawicieli firm transportowych.

Trzech mężczyzn zostało zatrzymanych. Za słodki biznes grozi im kilka gorzkich lat.