Szwedzi są oburzeni motoryzacyjnymi popisów ich króla. Karol Gustaw, wracając do Sztokholmu z weekendowego wypoczynku, prowadził swoje żółte porsche z prędkością o wiele większą niż dozwolona...

REKLAMA

Wg świadków, cytowanych przez szwedzkie media, 57-letni monarcha jechał co najmniej 160 kilometrów na godzinę na odcinku drogi, gdzie dozwolona prędkość wynosiła 110. Za autem króla próbowały nadążyć trzy ciemne limuzyny BMW.

Ale na tym nie koniec. Karol Gustaw podobno w ten sposób próbował rywalizować ze swoim synem. Ten jechał także porsche, tyle że niebieskim.

Zdjęcia królewskich pojazdów pojawiły się we wszystkich sztokholmskich dziennikach. Rzeczniczka rodziny królewskiej wszystkiemu zaprzecza...