PŚ w skokach. Za nami ostatni konkurs cyklu Raw Air. W Vikersund rywalizację wygrał Domen Prevc, który od drugiego Ryoyu Kobayashiego był lepszy zaledwie o 0,1 pkt. Japończyk miał jednak powody do zadowolenia, bo drugie miejsce dało mu wygraną w całym cyklu Raw Air. Trzeci był Stefan Kraft. Polscy kibice mogą się cieszyć z świetnej postawy Jakuba Wolnego, który pobił swój rekord życiowy i zajął najwyższe miejsce w konkursie Pucharu Świata w swojej karierze.

REKLAMA

Dla Polaków konkurs zaczął się od skoku Jakuba Wolnego, który kontynuował dobrą passę z soboty. W rywalizacji drużynowej kilka razy pobił swój rekord życiowy, w niedzielę znowu oddał rekordowy skok - tym razem na odległość 230 metrów. Jak się później okazało, Wolny skoczył najdalej spośród wszystkich polskich skoczków (3. miejsce). Dawid Kubacki wylądował na 214 metrze (11. miejsce), Piotr Żyła (12. miejsce) dwa metry bliżej, a Kamil Stoch osiągnął 207,5 m (16. miejsce).

Pierwszą serię wygrał Domen Prevc skacząc na 241 m. Drugi był Ryoyu Kobayashi z wynikiem 237 m.

Poprawa Polaków w drugiej serii

W drugiej części konkursu Polacy zaprezentowali się znacznie lepiej. W pewnym momencie trójka naszych skoczków zajmowała pierwsze trzy miejsca w rywalizacji. Stało się tak, ponieważ w drugiej serii 232 m skoczył Piotr Żyła, 225,5 m Kamil Stoch, a pół metra bliżej wylądował Dawid Kubacki. Ostatecznie Piotr Żyła zakończył rywalizację na 9. miejscu, 10. miejsce zajął Dawid Kubacki, a 11. Kamil Stoch.

Dla polskich kibiców dobrą wiadomością było to, że w drugiej serii Jakub Wolny skoczył na 225 m i zajął 4. miejsce w konkursie. To jego najlepszy wynik w historii startów w konkursie Pucharu Świata.

Oczywiście, że generalnie się cieszę, ale jest niedosyt, bo bardzo bym chciał stanąć na podium. Przed ostatnim skokiem czułem lekki stres, jednak wszystko było pod kontrolą. Loty to coś niesamowitego - powiedział Wolny przed kamerą TVP.

Konkurs - z przewagą 0,1 pkt nad drugim Ryoyu Kobayashim - wygrał Domen Prevc. Trzeci był Stefan Kraft.

Mało czasu na odpoczynek

Turniej Raw Air odbywał się na skoczniach w Oslo, Lillehammer, Trondheim i mamucie w Vikersund. Zaplanowano cztery konkursy indywidualne i dwa drużynowe. Do klasyfikacji generalnej cyklu pod uwagę brano noty uzyskane we wszystkich tych zawodach, a także czterech seriach kwalifikacyjnych, zwanych prologami. Zwycięzca otrzymał 60 tysięcy euro.

Z Polaków najwyżej w nim był siódmy Kubacki. Ósme miejsce zajął Wolny, a dziewiąte ubiegłoroczny triumfator Stoch.

Po skandynawskim tournee skoczkowie nie będą mieli długiego odpoczynku. W czwartek kwalifikacjami rozpocznie się finał PŚ na mamucie w Planicy. Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej PŚ już wcześniej zapewnił sobie Kobayashi. Pozostała jednak do zdobycia mała kula za rywalizację w lotach. Prowadzi Japończyk, ale nad drugim Niemcem Markusem Eisenbichlerem ma tylko 16 pkt przewagi. Trzeci Stoch do lidera traci 20 pkt.