Prawie 37 mld dolarów wynosi minimalna łączna wartość wręczanych w Rosji łapówek. Takie wyliczenia, po żmudnych badaniach, przedstawiła jedna z rosyjskich fundacji politologicznych. Specjaliści twierdzą, że korupcja w Rosji jest tak powszechnym zjawiskiem, że właściwie nie sposób z nią walczyć. To pierwsze w historii Rosji tak szczegółowe badania korupcji.

REKLAMA

Jak się okazało, łapówki wręczane przez zwykłych obywateli, to zaledwie 3 mld dolarów. Najwięcej przekupuje się pracowników, teoretycznie bezpłatnej, służby zdrowia: 600 mln dolarów. Na drugim miejscu w tym niechlubnym rankingu są komisje egzaminacyjne, także w bezpłatnych wyższych uczelniach: prawie 500 mln dolarów.

Biznesmeni korumpują urzędników na znacznie większą skalę: prawie 34 mln dolarów rocznie. Najwięcej – ponad 10 mld dol. – dostają różnego rodzaju inspekcje, np. strażacy i rosyjski odpowiednik sanepidu. Kolejne 10 mld dolarów zgarniają urzędnicy wydający różnego rodzaju licencje, zezwolenia i koncesje.

Dodajmy, że 37 mld dolarów to niemal tyle, ile wynoszą roczne wpływy rosyjskiego budżetu.

04:35