Rewolucja w Kościele, czyli m.in. mniej postów, mniej obowiązkowych mszy, wigilia z mięsem zamiast karpia i obowiązkowe składki. W najbliższą niedzielę polscy katolicy usłyszą nową interpretację przykazań kościelnych.

REKLAMA

Nowe sformułowanie przykazań kościelnych będzie obowiązywać wiernych od nowego roku liturgicznego, czyli 1 niedzieli Adwentu. Watykan zgodził się na skrócenie listy świąt, podczas których obecność w Kościele byłą obowiązkowa. I tak na przykład w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia nie trzeba będzie iść do Kościoła.

W Wigilię zamiast karpia można zjeść schabowego (ale Kościół zaleca wstrzemięźliwość od produktów mięsnych), ale za to zakazane zostaną zabawy w piątkowe wieczory. Biskupi zalecają też troszczyć się o potrzeby Kościoła. Ten zapis wywołuje szczególnie dużo kontrowersji.

Jeśli się składkę przedstawi jako znak solidarności społecznej, że ci, którzy mają więcej, dają tym, którzy mają mniej lub w ogóle nie mają, to w ogóle nie będzie problemu. Gdyby mnie ktoś pytał, gdybym ja był proboszczem, no to bym przede wszystkim powierzył całą składkę radzie parafialnej, która by te pieniądze sprawiedliwie rozdzielała. Wtedy być może pewne niepokoje, jakie się wokół finansów Kościoła czasem budzą, byłyby rozwiane - mówi o. jezuita Stanisław Obirak.

Możliwe jednak, że - i tak już radykalne zmiany – to nie koniec. Jeszcze dalej chce posunąć się diecezja opolska: tam hostia ma być podawana na rękę, a kazania mają trwać 10 minut.

Jak na te propozycje reagują mieszkańcy Opolszczyzny? W Kędzierzynie-Koźlu sprawdzał to Piotr Moc:

15:25