Francuskie Biuro Badania Wypadków opublikowało pierwszy oficjalny raport w tej sprawie lipcowej katastrofy ponaddźwiękowego Concorda. W wypadku pod Paryżem, zginęło 113 osób.

REKLAMA

Raport ze szczegółami opisuje początek tragedii, od pęknięcia opony samolotu. Nie wyjaśnia natomiast późniejszych wydarzeń, które doprowadziły do upadku samolotu na ziemię. Raport nie określa także odpowiedzialnych za katastrofę. 76 stronicowy dokument opublikowano na specjalnej stronie internetowej. Ujawniono w nim zapis rozmowy pilotów z wieżą kontrolną. Okazało się że wiedzieli oni o awarii silnika oraz pożarze na skrzydle samolotu, ale nie zdawali sobie sprawy że płonie właśnie silnik. Mieli także zgodę wieży kontrolnej na awaryjne lądowanie, ale jak wiadomo, nie udało im się przeprowadzić tego manewru.

Według danych zawartych w czarnych skrzynkach rozbitego samolotu, silnik numer 2 zepsuł się bowiem w chwili, gdy silnik numer 1 stracił moc. Nie ustalono również, skąd wziął się na pasie startowym kawałek metalu, który przedziurawił oponę. Być może uda się to rozstrzygnąć 7 września - wówczas w Paryżu spotkają francuscy i brytyjscy eksperci a także producenci samolotów, by rozmawiać o przyczynie lipcowej katastrofy.

7 należących do British Airways i 5 do Air France ponaddźwiękowych maszyn typu Concorde, ciągle pozostaje na ziemi. Ich loty zawieszono.

00:40