Policja jeszcze nie opublikowała portretu mężczyzny, który w piątek po południu strzelał w Centrum Handlowym Klif w Warszawie. Zginęły wówczas dwie osoby, trzecia została ciężko ranna. Czwartego mężczyznę, który siedział z ofiarami przy stoliku, zatrzymano.

REKLAMA

Mamy w tej chwili więcej szczegółów tego portretu i myślę, że dzisiaj spróbujemy go opublikować. Wiemy już także, o jakie interesy chodziło. Reszta jest sprawą dalszej pracy - mówił dziś komendant stołecznej policji, insp. Ryszard Siewierski.

Do piątkowej strzelaniny doszło na tle gangsterskich porachunków. Policja ustaliła już, do których grup przestępczych należały zarówno ofiary, jak i napastnik.

Reporter RMF nieoficjalnie dowiedział się, że chodzi o grupy z Ożarowa Mazowieckiego i z Pruszkowa. Prawdopodobnie chodziło o milion dolarów długu, których jedni nie chcieli zwrócić drugim. Stąd właśnie taka gwałtowana reakcja – strzelanina w miejscu publicznym.

foto Komenda Stołeczna Policji

23:00