"W Polkowicach udało się stworzyć drugą Japonię. Szkoda, że tylko jeśli chodzi o trzęsienie ziemi" - tak mieszkańcy Polkowic na Dolnym Śląsku komentują wydarzenia sprzed kilku dni. Wskutek tąpnięcia w kopalni miedzi doszło tam do podziemnego wstrząsu o sile 4 stopni w skali Richtera.

REKLAMA

Wstrząsy zdarzają się w miasteczku często, ale wszyscy twierdzą zgodnie, że ten był zdecydowanie najsilniejszy w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Ściany wielu domów popękały, zniszczone są meble i inne sprzęty domowe. Wiele osób, szczególnie mieszkańcy 10-piętrowych wieżowców, boi się przebywać w swoich mieszkaniach. Mieszkańców Polkowic odwiedził dzisiaj nasz reporter Maciej Sas:

Polkowiczanom umożliwiono skorzystanie z pomocy psychologów. Zamierza z niej skorzystać wiele osób.

foto Archiwum RMF

11:50