Trwa policyjny pościg za bandytą, który napadł na sklep w Łęczycy. Podczas ucieczki przestępca spowodował śmiertelny wypadek. Mężczyzna zrabował 500 złotych i ukrył się w podłęczyckich lasach. Według policji bandyta może być ranny.

REKLAMA

Złodziej najpierw ukradł samochód, którym podjechał pod sklep spożywczy. Na oczach ekspedientek zabrał kasę fiskalną z pieniędzmi. Uciekając, stracił panowanie nad autem i potrącił starszą kobietę. Ranna zmarła w szpitalu.

Bandyta porzucił rozbity samochód, zostawił w nim uszkodzoną kasę i uciekł z pieniędzmi w kierunku pobliskich lasów i mokradeł. Prawdopodobnie jest ranny.

Od rana rabusia szuka kilkudziesięciu funkcjonariuszy z psami, a z powietrza tropi go policyjny śmigłowiec.

Poszukiwany ma około 20-25 lat i 175 cm wzrostu; jest szczupłej budowy ciała. Włosy ma ciemne, krótkie, zaczesane do góry. Ubrany był w koszulkę z krótkim rękawem i jasne dżinsy.

22:25