Zagadkę kropki i kreski z pewnej podkarpackiej wsi będzie musiała rozwiązać stolica. Mieszkańcy Rogóżna apelują do MSWiA o zdrowy rozsądek i niezmienianie nazwy miejscowości. Urzędnicy opowiadają się jednak za kreską, czyli Rogóźnem.

REKLAMA

Sprawa wygląda tak: jeśli w nazwie wsi zamiast kropki nad literą „z” postawimy kreskę, to z Rogóżna mamy Rogóźno. Do takiego odkrywczego wniosku doszli urzędnicy z MSWiA. Postanowili zmienić nazwę tej wsi, tylko po to, by Rogóżno dołączyło do 14 innych miejscowości w Polsce pisanych nie przez ”ż” a „ź”.

Miejscowe władze zaprotestowały: Nazwa wsi Rogóżno – przez „ż” – jest w tej chwili jedyną w Rzeczpospolitej. Jesteśmy przekonani, że tak właśnie pozostanie. Innej myśli nie dopuszczamy - mówi wójt gminy Łańcut, któremu podlega Rogóżno.

Podobnie uważają mieszkańcy wsi, w której mieszkają od kilku pokoleń. Tłumaczą, że przyzwyczajenie to jedno, ale koszty związane z zamianą kropki na kreskę to drugie. Po zmianie nazwy miejscowości trzeba będzie też zmienić pieczątki, dowody osobiste, czy prawa jazdy.

Ale nie tylko. To są przede wszystkim koszty związane ze sprawami przemeldowania tych 1100 mieszkańców, bo tyle na dzień dzisiejszy mieszka w tej miejscowości - dodaje wójt.

Czy mieszkańcy Rogóżna któregoś dnia nie obudzą się w Rogóźnie, okaże się po 1 stycznia 2004 roku. Władze gminy liczą, że do tego czasu MSWiA zrezygnuje ze swoich planów, zwłaszcza że pisownię przez „ż” potwierdzają nawet dokumenty i mapy z czasów zaboru austriackiego. A jeśli urzędnik austriacki nie miał problemu z odczytaniem tej nazwy, to tym bardziej polski nie powinien mieć.

14:05