"Wrocław żegna lata osiemdziesiąte" - pod tym hasłem odbyła się w tym mieście impreza będąca częścią obchodów milenium Wrocławia. Od wiosny tego roku, organizując podobne przedsięwzięcia, wrocławianie zdążyli już "rozliczyć się" z latami 50., 60. i 70.

REKLAMA

"Komuno wróć!"- zaklinali niektórzy, no i wykrakali. Na wrocławski Rynek wróciły widoki rodem z lat 80. Były stoiska "podziemia" oferujące nielegalne gazetki i ulotki o wywrotowej treści, specjalne miejsca do prowadzenia strajków, a pośródku tego wszystkiego - milicyjna armatka wodna.

Na rynku i pobliskim Placu Solnym otwarto sklepy spożywcze, w których na półkach był tylko ocet i musztarda, a alkohol sprzedawany był od 13-ej. Nie zabrakło sklepu, w którym królował papier toaletowy sprzedawany za okazaniem kwitów za makulaturę. Wrocławianie mogli oczywiście ustawiać się w kolejkach i tym samym pobijać rekordy z lat 80. Niestety, zabawę trzeba było zakończyć o 22-ej. Później zaczęła się bowiem godzina milicyjna.

Posłuchaj relacji reportera radia RMF FM z Wrocławia, Macieja Sasa:

00:30