Około 50 metrów ziemi osunęło się na drogę wojewódzką między Ustrzykami Dolnymi a Górnymi w Bieszczadach. To efekt opadów, które nawiedziły południowo-wschodnią Polskę. Usuwanie zwałów ziemi potrwa co najmniej do jutra.

REKLAMA

Droga między Bereszkami a Pszczelinami jest nieprzejezdna, ale na miejscu pracuje już ekipa drogowców wyposażona w koparki oraz ciągnik. Mimo to droga będzie przejezdna najwcześniej dopiero jutro rano. Nie wykluczone jednak, że przywrócenie ruchu na obwodnicy bieszczadzkiej potrwa dłużej - nie wiadomo w jakim stanie, pod zwałowiskiem ziemi, znajduje się nawierzchnia drogi. Praca nad usunięciem 50-metrowego osuwiska jest utrudniona, bo ekipie przeszkadzają powbijane w ziemię kawałki drzew. Ponadto dostęp do zwałowiska jest utrudniony - można go niwelować tylko z jednej strony. Zablokowany jest około 100-metrowy odcinek drogi. Podróżujący do Ustrzyk powinni wybrać trasę przez Lesko i Cisną.

Foto RMF FM

14:30