Polska – jak się okazuje – nie brała udziału w obchodach Roku Osób Niepełnosprawnych. Na projekty i kampanię informacyjną związaną z tym przedsięwzięciem Unia Europejska przeznaczyła 12 milionów euro.

REKLAMA

Pomysłów na obchody Roku Osób Niepełnosprawnych w krajach Unii nie brakowało. Przez cały rok – na przykład – jeździł po Europie autobus. Pokonywał nie tylko granice państw, ale i granice ludzkich uprzedzeń. Celem było zwrócenie uwagi na konieczność walki z dyskryminacją osób niepełnosprawnych. Autokar odwiedził 105 miast i przejechał 45 tys. kilometrów.

Jednak udział Polski w Roku Niepełnosprawnych był właściwie żaden, bo – jak dowiedziała się korespondentka RMF - Warszawa nie zgłosiła nawet udziału w tym przedsięwzięciu. W dodatku nasz kraj nie przyjął jeszcze unijnego ustawodawstwa, które zobowiązuje do jak najszerszego zatrudniania osób niepełnosprawnych.

Polska nie wdrożyła tej dyrektywy, co więcej nawet nie zapowiedziała, że to uczyni – podkreśla komisarz odpowiedzialna w UE za sprawy socjalne – A jest to konieczne przed 1 maja 2004 roku.

Unijna dyrektywa mówi, że w razie podejrzeń o dyskryminację, to pracodawca a nie osoba poszkodowana będzie musiał udowodnić, że zrobił wszystko, aby jej zapobiec.

Dodajmy, że w Europie jest 38 milionów niepełnosprawnych, czyli tyle, ilu mieszkańców naszego kraju.

21:55