Nowy Orlean wciąż znajduje się pod wodą. Miasto po przejściu huraganu Katrina jest zdewastowane. Poziom wody już się nie podnosi, ale gubernator Luizjany nakazała mieszkańcom opuszczenie metropolii.

REKLAMA

Burmistrz Nowego Orleanu Ray Nagin powiedział, że ofiar śmiertelnych są setki, a zapewne i tysiące. Jednak na razie w Luizjanie zaprzestano liczenia zabitych, a wszystkie siły skierowano do ratowania ocalałych odciętych od dróg ewakuacji.

Miasto zostało zalane, ponieważ nie umiano poradzić sobie z przerwanymi wałami, chroniącymi Nowy Orlean przed sąsiadującym z nim jeziorem. Dodatkowo sytuację amerykańskiej stolicy jazzu pogarsza fakt, że jest ona położona częściowo poniżej poziomu morza. W tej chwili zalane jest ponad 80 procent powierzchni miasta. Woda dotarła także do najbardziej znanych zabytkowych dzielnic.

Do przeprowadzenia ewakuacji skierowano wojsko, marynarkę wojenną oraz Gwardię Narodową. Zdecydowano także o wysłaniu do Nowego Orleanu okrętów z dostawami leków, żywności i wody. Pentagon skierował na miejsce statek szpitalny i dwa okręty desantowe.

Blisko 30 tysięcy osób schroniło się przed żywiołem na ogromnym stadionie Superdome. Został on jednak częściowo uszkodzony przez huragan. Podjęto zatem decyzję o przetransportowaniu wszystkich tam zgromadzonych na podobny obiekt w Houston w Teksasie.

Poważnym zagrożeniem na zalanych obszarach staje się widmo epidemii chorób zakaźnych. Mogą się one pojawić, gdy ludzie zaczną pić zanieczyszczoną wodę i spożywać nieświeżą żywność. Niebezpieczeństwo dotyczy zwłaszcza Nowego Orleanu. Poważnym problemem są też uzbrojone bandy szabrowników, z którymi walczyć mają antyterroryści.

Prezydent George Bush przerwał wakacje w Teksasie i wrócił do Białego Domu, by osobiście nadzorować akcję ratunkową. Mamy do czynienia z jedną z największych klęsk żywiołowych w naszych dziejach. Odbudowa po zniszczeniach zabierze wiele czasu. Zabierze całe lata - oświadczył prezydent w wieczornym wystąpieniu telewizyjnym. Wcześniej z pokładu samolotu Air Force One obejrzał zniszczenia w Luizjanie, Missisipi i Alabamie.