Niepełnosprawni i pracownicy warsztatów terapii zajęciowej protestowali przeciw zmniejszeniu dofinansowania. Największe protesty odbyły się w Krakowie, Wrocławiu, Rzeszowie i Lublinie.

REKLAMA

Niepełnosprawni domagają się skreślenia z ustawy o wspieraniu zatrudnienia i rehabilitacji osób niepełnosprawnych zapisu ograniczającego dofinansowanie Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych do warsztatów.

W przyszłym roku ma to być 90% tegorocznej kwoty i co roku o 10 procent mniej. Finansowanie warsztatów mają w większym stopniu przejąć samorządy, ale ustawa im tego nie nakazuje. Zmniejszenie finansowego zaangażowania PFRON bez ustawowych gwarancji, że samorządy uzupełnią powstającą lukę jest początkiem końca warszatów - napisano w petycji do Sejmu i rządu.

W Polsce działa 511 warsztatów terapii zajęciowej, na które uczęszcza ponad 16 tys. osób. Prowadzone są zwykle przez fundacje i organizacje pozarządowe, w tym Caritas i Fundację św. Brata Alberta. W warsztatach organizowane są m.in. zajęcia gospodarstwa domowego, krawieckie i plastyczne. Często jest to jedyna aktywność niepełnosprawnych.