Były funkcjonariusz SB na usługach kościoła - najnowszy „Newsweek” opisuje historię prawnika z Bielska-Białej, który pomimo związków z komunistycznymi specsłużbami, jest doradcą i pełnomocnikiem biskupów w sprawach, gdzie decydują się losy kościelnych pieniędzy.

REKLAMA

Tygodnik informuje, że kościelni hierarchowie znają przeszłość prawnika od co najmniej trzech lat i nie zrobili nic, by ograniczyć wpływy dawnego pracownika SB. Przeciwnie, jeden z najpotężniejszych hierarchów, sekretarz generalny Episkopatu Polski, biskup Piotr Libera uczynił go swoim nieformalnym doradcą i często go u siebie gości.

Piotrowskiego zaufaniem darzą także arcybiskup katowicki Damian Zimoń i bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy. Właśnie dzięki wsparciu hierarchów były funkcjonariusz SB uzyskał wpływ na decyzje gospodarcze wielu katolickich instytucji.

Reporter RMF zapytał proboszcza krakowskiej parafii - przy Bazylice Mariackiej - księdza Fidelusa, jak do tego doszło, że były SB-ek troszczy się teraz o finanse kościoła. Pan Piotrowski prowadził wiele spraw zakonnych i trzeba powiedzieć, że prowadził to z dobrym skutkiem, (...) więc dałem mu pełnomocnictwa, by prowadził sprawy Bazyliki Mariackiej, a co do jego osobistego życia to ja nie jestem kompetentny, bo ja już się na tym nie znam - mówi ks. Fidelus.

09:25