Lato w pełni i większość z nas spędza je nad wodą. Najprzyjemniej wypoczywa się nad czystymi jeziorami. Mazurskie jeziora kuszą tym wszystkich. Choć zachęcają one do kąpieli to pływanie nawet w takich miejscach może okazać się bardzo niebezpieczne.

REKLAMA

Niebezpieczeństwo przebywania na takich plażach wynika z prostej przyczyny - w tym roku tylko niektóre samorządy zdecydowały się na wynajęcie ratowników.

Olsztyniacy w upalne dni najczęściej chłodzą się na plaży miejskiej nad Jeziorem Krzywym, w kąpieliska na Żbiku, Skandzie czy Bartążku. Toń tych kąpielisk może jednak okazać się zdradliwa. Wtedy możemy liczyć tylko na własne siły lub pomoc innych wypoczywających nad wodą.

Do dziś władze miasta nie podjęły decyzji o zatrudnieniu ratowników WOPR-u choć gotowych do pracy w Olsztynie jest 60. Podobne problemy występują także w innych miastach regionu i nie zamyka to listy problemów.

W tym roku Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zrezygnowały z oddelegowania na wakacje śmigłowca, który dotychczas stacjonował w Giżycku i w każdej chwili mógł wystartować do akcji na Mazurach.

Jest wprawdzie śmigłowiec w Olsztynie, ale z Warmii na Mazury nawet śmigłowcem leci się kilkanaście minut. Te minuty czasami okazują się bezcenne.

10:50